ATP Sofia: Waleczny Janowicz nie sprostał półfinaliście Australian Open

| Autor:

Mimo bardzo dobrej postawy Jerzy Janowicz zakończył swoją przygodę z turniejem ATP w Sofii na drugiej rundzie. Polak po trzech setach walki z Grigorem Dimitrowem, a długimi fragmentami także bułgarską publicznością, ostatecznie przegrał 6:4, 3:6, 5:7. W kolejnej rundzie rywalem półfinalisty Australian Open będzie Viktor Troicki.

Jerzy Janowicz
Marianne Bevis/Flickr.com/ licencja (CC BY-ND 2.0)

Dzisiejsze spotkanie było trzecią potyczką obu panów w rozgrywkach ATP. W poprzednich dwóch pojedynkach każdy z nich zapisał na swoim koncie po jednej wygranej. Zdecydowanym pojedynkiem tego starcia był jednak Dimitrow, który przybył na swój pierwszy zawodowy turniej przed własną publicznością tuż po występie w półfinale Australian Open. Z uwagi na wolny los w poprzedniej rundzie spotkanie z Janowiczem było dla Bułgara także inauguracją zmagań w całych zawodach, Polak za to w swoim pierwszym meczu w dwóch setach uporał się z Izraelczykiem Dudim Selą.

Polsko-bułgarska rywalizacja rozpoczęła się od gemów wygrywanych przez serwujących, choć to Janowicz był tenisistą, który z większą łatwością bronił swojego podania. Pierwszy poważniejszy kryzys, związany przede wszystkim niską skutecznością serwisu, przytrafił się Dimitrowowi w piątym gemie, kiedy to do 15 został przełamany przez łodzianina. Reprezentant Polski z kolei w dalszym ciągu prezentował wyborną dyspozycję serwisową i do końca seta nie dał rywalowi choćby cienia szansy na odrobienie strat. Premierową odsłonę Janowicz zakończył z 76% skutecznością pierwszego podania oraz wygraniem po nim aż 17 z 19 piłek.

Drugi set rozpoczął się od kolejnych kłopotów Bułgara, który dopiero po maratońskim gemie i obronie dwóch break-pointów zdołał zapisać pierwszego gema na swoim koncie. Losy meczu odwróciły się za to przy stanie 1:2, kiedy pierwsza chwila słabości przydarzyła się łodzianinowi i w połączeniu z jego irytacją wywołaną niekulturalnymi reakcjami bułgarskiej publiczności, 13. tenisista świata przełamał Polaka. Od tego momentu Dimitrow wyraźnie nabrał większej pewności siebie i zaczął gładko wygrywał kolejne gemy przy własnym podaniu, dzięki czemu zamknął całą partię wynikiem 6:3.

Decydująca rozgrywka to w początkowej fazie walka gem za gem, w której żaden z zawodników nie miał okazji na przełamanie przeciwnika. Poziom emocji i dramaturgii podniósł się znacznie dopiero w szóstym gemie, kiedy to Janowicz miał trzy szanse na pozbawienie serwisu Bułgara. Dimitrow ostatecznie przetrwał ofensywę Polaka, broniąc jednej z piłek na przełamanie niesamowitym bekhendem po linii. Podobny przebieg miał gem kolejny z tym, że tym razem przed obliczem straty podania stanął łodzianin, który po blisko dziesięciu minutach gry także obronił trzy break pointy. Następne gemy przyniosły większą stabilizację oraz szybko wygrywane serwisy przez obu panów, przez co wydawało się, że mecz zmierza w stronę tie-breaka. Tak się jednak nie stało, bowiem w jedenastym gemie dwa niewymuszone błędy z forhendu kosztowały naszego reprezentanta stratę podania i jak się potem okazało, również i meczu.

ATP Sofia, druga runda:
Grigor Dimitrow – Jerzy Janowicz 4:6, 6:3, 7:5

Źródło: własne/atpworldtour.com

Udostępnij:

Dodaj komentarz