Radwańska w gronie najczęściej kontrolowanych, pozew ESPN

| Autor:

ITF zdaje się odpowiadać na wszelkie zarzuty o zbyt małe zaangażowanie w kontrole antydopingowe. Według najnowszych danych, ich liczba systematycznie rośnie. Jedną z „ofiar” jest Agnieszka Radwańska, która kilkunastokrotnie musiała poddać się takim badaniom w ubiegłym sezonie. W dzisiejszym przeglądzie piszemy także o zwolnionym za obraźliwy komentarz na wizji Doug Adlerze, który postanowił pozwać stację ESPN oraz nowym sparingpartnerze Karoliny Woźniackiej.

Agnieszka Radwańska 5
Tatiana/Flickr.com / CC BY-SA 2.0

POLSKA

Przegladsportowy.pl. Międzynarodowa Federacja Tenisowa ITF ujawniła dane dotyczące zeszłorocznych kontroli antydopingowych. Agnieszka Radwańska była jedną z najczęściej sprawdzanych tenisistek. Polka znalazła się w tzw. grupie 7+, czyli zawodników, którzy poza zawodami sprawdzani byli przynajmniej siedem razy. Łącznie z kontrolami turniejowymi krakowianka była badana przynajmniej jedenastokrotnie. Równie wnikliwie i często analizowano próbki Sereny i Venus Williams, Angelique Kerber czy… zawieszonej Marii Szarapowej. U panów pod lupą kontrolerów znaleźli się głównie tenisiści z czołówki, a także pauzujący połowę sezonu Roger Federer. Zgodnie z zapewnieniami ITF, program antydopingowy rozrasta się. W poprzednim sezonie przeanalizowano o 464 więcej próbek niż w roku 2015.

ŚWIAT

Espn.go.com. Stacja ESPN została pozwana przez byłego pracownika Doug Adlera, który został zwolniony za obraźliwy komentarz skierowany do Venus Williams w trakcie transmisji Australian Open. Komentator tłumaczy, że został źle zrozumiany, a jego zwolnienie jest nieuzasadnione. Adler twierdzi, że użył sformułowania „guerilla effect”, które nawiązuje do słynnej w latach 90′ reklamy z udziałem Samprasa i Agassiego. Nie ma to nic wspólnego ze słowem „gorilla” (ang. goryl), lecz wymowa obu jest niemal identyczna i to właśnie w ten sposób odczytano komentarz dziennikarza. Oburzeni widzowie doprowadzili do natychmiastowego odsunięcia Adlera od wszelkich zobowiązań w stacji. Teraz były amerykański tenisista, który pracował w ESPN od 2008 roku, ma problemy ze znalezieniem pracodawcy.

Tennis.com. Karolina Woźniacka po porzuceniu współpracy z Davidem Kotyzą nie zamierza po raz kolejny poszukiwać zagranicznego trenera. Zamiast tego chce się skupić na współpracy z ojcem, Piotrem. Nie przeszkadza jej to jednak w powiększaniu swojego zespołu o renomowane nazwiska. Od turnieju w Doha w sztabie Dunki zasiada Sasha Bajin. Niemiec znany jest głównie z wieloletniej współpracy i przyjaźni z Sereną Williams. Ich drogi rozeszły się dwa lata temu, kiedy to Bajin został zatrudniony przez Wiktorię Azarenkę. Od czasu, kiedy Białorusinka zawiesiła karierę z powodu ciąży, renomowany sparingpartner pozostawał bez pracodawcy. Sytuację postanowiła wykorzystać Woźniacka. Jak długo potrwa ta współpraca? Sądząc po poprzednich rotacjach w sztabie byłej liderki rankingu WTA, ciężko jest cokolwiek wyrokować.

Udostępnij:

Dodaj komentarz