WTA Pekin: Dwudziesty tytuł Radwańskiej

| Autor:

Agnieszka Radwańska w świetnym stylu pokonała Johannę Kontę 6:4, 6:2 w finale turnieju w Pekinie. Polka tym samym sięgnęła po drugie trofeum w tej imprezie, trzecie zwycięstwo w tym roku i dwudzieste w dotychczasowej karierze. Kontynuuje też świetną passę, sześciu zwycięskich finałów z rzędu.

Radwanska 005
Christopher Johnson /flickr.com / CC BY-SA 2.0

Agnieszka Radwańska w Pekinie rozegrała doskonały turniej. Nie straciła ani jednego seta, w świetnym stylu awansowała do finału i stanęła przed szansą na drugie zwycięstwo na tej imprezie, po sięgnięciu po trofeum w 2011 roku. Jej rywalka, Johanna Konta, pokonała po drodze kilka bardziej utytułowanych rywalek. Zawodniczki zmierzyły się w niedzielę po raz drugi, a ich pierwsze starcie miało miejsce w Cincinnati, gdzie lepsza, po zaciętym boju okazała się Polka.

Radwańska dobrze rozpoczęła spotkanie, bowiem już w trzecim gemie udało jej się przełamać silnie serwującą rywalkę. Bardzo ważnym elementem w jej grze była zmiana rytmu gry. Niejednokrotnie zaskakiwała tym Brytyjkę, która próbowała narzucić szybkie tempo wymian i gubiła się przy spowalnianiu akcji. W pewnym momencie Konta poprosiła o interwencję trenera, który zasugerował jej zwiększenie częstotliwości gry przy siatce. Niewychodzące skróty i spore problemy z trafieniem w kort spowodowały, że Polka po raz drugi przełamała rywalkę. Chwilę później Brytyjka w końcu wykorzystała słabą dyspozycję serwisową Agnieszki i udało jej się odrobić jednego z dwóch straconych gemów. W kolejnym miała jeszcze szanse odwrócić losy seta, bowiem miała break-pointa. Trafiła jednak dwukrotnie w siatkę, a „Isia” wykorzystała pierwszą piłkę setową.

W drugiej partii Radwańska grała bardzo cierpliwie. Wyczekiwała na błędy rywalki i świetnie sobie radziła przy jej podaniach. Już przy pierwszym serwisie Konty miała szansę na przełamanie, jednak ta wybroniła się. Brytyjka świetnie dawała sobie radę w trudnych momentach, udawało jej się wielokrotnie bronić break-pointów, jednak wciąż popełniała dużo błędów i nie mogła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Gdy przegrała cztery kolejne gemy z rzędu ruszyła do gry i zyskała dwie szanse na przełamanie Agnieszki, jednak znów nie dała rady wykorzystać okazji. Kilkukrotnie miała okazję do świetnego, kończącego smecza, jednak jej zagrania zmierzały w siatkę. Agnieszka była o gema od zwycięstwa przy serwisie „Jo” i mieliśmy krótką przerwę w meczu, spowodowaną prawdopodobnie kłopotami z oświetleniem kortu. Po przerwie Brytyjce udało się utrzymać swój serwis i włączyła się do walki jeszcze przy podaniu „Isi”. Ta jednak zagrała w swoim stylu, po profesorsku i asem serwisowym skończyła mecz.

Triumf w Pekinie to po turniejach w Shenzhen i New Haven trzecie zwycięstwo Polki w tym roku. W żadnym z tegorocznych finałów nie straciła nawet seta. Po raz drugi sięga też po trofeum w Pekinie, a w karierze jest to jej dwudziesty mistrzowski tytuł.

WTA Pekin, finał:
Agnieszka Radwańska – Johanna Konta 6:4, 6:2

Źródło: własne/wtatennis.com

Udostępnij:

Dodaj komentarz