Murray przeciwko dopingowiczom, krytykuje Szarapową!

| Autor:

Andy Murray, lider rankingu ATP wyraził swoje niezadowolenie wobec zawieszonych sportowców, którzy dzięki swojej popularności otrzymują „dzikie karty” tuż po zawieszeniu. Te słowa skierował głównie Marii Szarapowej, której niebawem kończy się dyskwalifikacja. Szkot uważa, że tenisistka nie powinna otrzymywać takich ulg od organizatorów turniejów wyłącznie za samo nazwisko i popularność. Według niego zdecydowanie lepiej gdyby zamieszani w afery skupili się na własnej pracy i podchodzili do startów na równi z innymi.

andy-murray-doha
Doha Stadium Plus Qatar / Flickr.com / licencja (CC BY 2.0)

Sir Andy Murray negatywnie ocenia pomysł, aby Maria Szarapowa oraz inni sportowcy otrzymywali „dzikie karty”. Szczególnie dziwi go, dlaczego po zakończonych dyskwalifikacjach te osoby mają mieć ułatwioną drogę do turniejowych drabinek. Podkreśla, że złamanie regulaminów, a w tym przypadku oszustwo jest hańbiące. Przypomnijmy, że nałożona na Rosjankę 15 miesięczna dyskwalifikacja upłynie już niedługo, bo w kwietniu. Nie może przyjąć do świadomości tego, że może być na faworyzowanej pozycji w stosunku do innych tenisistek, ponieważ będzie to nie fair. -Myślę, że powinna bardzo ciężko zapracować na swój powrót – komentuje Murray.

Trudno się dziwić Murray’owi, jednak Szarapowa to uznana marka na całym świecie i mnóstwo kibiców czy sponsorów będzie wobec niej miała oczekiwania. Dlatego też wielu organizatorów z chęcią wręczyłoby jej tzw. „dziką kartę”, co spowodowałoby wzrost zainteresowania konkretnymi zawodami. Słowa lidera rankingu mężczyzn być może są mocne, ale sam najlepiej wie jak trudno osiągnąć sukces i wspiąć się na szczyt w tej dyscyplinie. Wyniki Szkota nie wzięły się znikąd, poparte są ciężką pracą, może niektórzy pamiętają jakie problemy kondycyjne miał w początkowych sezonach swojej kariery. Dlatego te słowa powinny przemówić do rozsądku tym, którzy mimo wszystko odcisnęli swoje piętno na tej dyscyplinie.

Źródło: bbc.com

Udostępnij:

Dodaj komentarz