Johan Kriek: Janowicz może zaskoczyć sam siebie, trudna droga Radwańskiej

| Autor:

– Jeżeli Jerzy Janowicz będzie w stanie zachować „zimną głowę” w australijskim upale, to może zaskoczyć sam siebie i nawet zwyciężyć z Johnem Isnerem – twierdzi dwukrotny mistrz Australian Open, Johan Kriek. Amerykanin stawia jednak na wygraną swojego rodaka. W rozmowie z portalem Tenisplus.pl były tenisista stwierdza, że najważniejszym meczem Agnieszki Radwańskiej w tym turnieju może być potyczka z Petrą Kvitovą.

Johan Kriek Tennis
Facebook: Johan Kriek Tennis Academy

– Na stronie internetowej jednej z największych polskich telewizji – TVN24 napisano, że to było dobre losowanie dla Polek. Pana zdaniem w przypadku realnych meczów przeciwko Eugenie Bouchard, Sloane Stephens czy Petrze Kvitovej można mówić o dobrym losowaniu Agnieszki Radwańskiej?

Agnieszka prawdopodobnie gra najlepszy tenis w swojej karierze. Pod koniec roku wygrała Turniej Mistrzyń i dzięki temu powinna przystąpić do Australian Open bardzo pewna siebie. Jej drabinka nie jest tak łatwa, jak napisali dziennikarze wspomnianej strony. Agnieszka ma w perspektywie grę w drugiej rundzie z Genie Bouchard, która w poprzednim sezonie była trapiona przez kontuzje. Po pierwszych meczach Kanadyjki w tym roku wydaje się, że będzie chciała odbudować swój ranking. W przypadku wygranej krakowianka może trafić na kolejną dobrą rywalkę, czyli Sam Stosur. Wydaje mi się jednak, że Polka jest zbyt mądrą zawodniczką, aby polec w rywalizacji prezentującą siłowy tenis Australijką. W czwartej rundzie jest perspektywa gry ze Sloane Stephens albo Robertą Vinci. Mimo że Włoszka jest bardziej doświadczona, to jednak stawiałbym na Sloane. Jeżeli młoda Amerykanka zagra swój najlepszy tenis, to może powalczyć z Agą o zwycięstwo. Osobiście zakładam, że zwycięży Polka i w ćwierćfinale będzie czekał ją prawdziwy sprawdzian z Petrą Kvitovą. To spotkanie pokaże, czy Agnieszka jest gotowa na wielkoszlemowe zwycięstwo. Wiele w tym turnieju będzie zależało od pogody. Zakładam, że w półfinale Serena Williams pokona Marię Szarapową, ale upały mogłyby odbić się na dyspozycji Amerykanki. To otwierałoby szansę na triumf przed Polką. Wszystko to jednak dywagacje, ponieważ wygranie siedmiu meczów z rzędu to trudna rzecz do wykonania.

– Jedyny Polak w męskim turnieju – Jerzy Janowicz trafił na Johna Isnera. Czy po w obliczu kontuzji w czasie okresu przygotowawczego i braku meczów o stawkę przed Australian Open w meczu z Isnerem może w ogóle myśleć o wygranej?

Spodziewam się, że Isner zrobi to co potrafi najlepiej, czyli wygra mecz w tie breakach. To że Janowicz nie mógł się normalnie przygotowywać z powodu kontuzji jest bardzo niesprzyjające, ale nie zapominajmy, że jest bardzo utalentowany. Jeżeli wyjdzie na kort bez presji i zacznie grać swój tenis, to może zaskoczyć… sam siebie i nawet zwyciężyć. Widziałem już jak dokonywał takich rzeczy. Najważniejsze będzie jednak to, czy będzie w stanie zachować „zimną głowę” w tym australijskim upale. Zobaczymy…

– W męskim turnieju zdecydowanym faworytem jest Novak Djoković. Dla pana również?

– Aktualnie chyba nikt realnie nie myśli o tym, że Novak Djoković może z kimkolwiek przegrać. Obecnie gra najwspanialszy tenis na świecie. Roger Federer wprawdzie dwukrotnie pokonał go w poprzednim sezonie na twardych kortach, lecz to były co najwyżej trzysetowe pojedynki. W nich Roger swoimi niesamowitym tenisem i atakami miał prawo pokonać Novaka. Rywalizacja w Wielkim Szlemie to już jednak inna bajka, trzeba liczyć się z pięciosetowymi pojedynkami. W takiej sytuacji stawiam, że Australian Open wygra właśnie Djoković. Chyba jedynym przeciwnikiem, którego Novak może się obawiać jest Stan Wawrinka. Jeśli Szwajcar jest w formie, może pokonać każdego, w tym Djokovicia. Jednak po zeszłorocznym US Open Stan miał kilka porażek, które trudno racjonalnie wyjaśnić. Jeżeli w kimś upatrywać „czarnego konia”, to w osobie Wawrinki i może Milosa Raonica. 2016 rok może być przełomowy dla Kanadyjczyka.

ROZMAWIAŁ MARCIN MICHALEWSKI

***

Johan Kriek – dwukrotny zwycięzca Australian Open (1981, 1982), były numer 7. rankingu ATP, zwycięzca 14 turniejów singlowych i ośmiu deblowych. Obecnie trener i właściciel akademii tenisowej Johan Kriek Tennis Academy w Charlotte w Karolinie Północnej.

Udostępnij:

Dodaj komentarz