Chwalińska i Świątek kontynuują świetne występy w turniejach ITF

| Autor:

Znakomitą formę demonstrują polskie tenisistki w rozgrywanych w tym tygodniu turniejach z cyklu ITF. Maja Chwalińska zwyciężyła dziś w zawodach deblowych w Wirral, a jutro wystąpi także w spotkaniu, którego stawką będzie tytuł w grze pojedynczej. W Bergamo z kolei jak burza idzie Iga Świątek, która w piątek rozgromiła kolejną rywalkę i również już tylko jeden mecz dzieli ją o triumfu w całej imprezie.

TENNIS BALLS
Bill Brooks/Flickr.com / CC BY-SA 2.0

Piątek był pracowitym, ale zarazem bardzo udanym dniem dla Mai Chwalińskiej. Występująca w turnieju ITF w brytyjskim Wirral Polka najpierw awansowała do jutrzejszego finału singla, a niedługo potem wraz z Japonką Miyabi Inoue odniosła końcowy triumf w imprezie deblowej. W pierwszym z tych spotkań klasyfikowana na 727. miejscu w rankingu WTA tenisistka nie dała najmniejszych szans rozstawionej z „trójką” Niemce Julii Wachaczyk, ogrywając ją 6:0, 6:1. Jej rywalką w pierwszym w karierze zawodowym finale będzie aktualnie 806 na świecie Brytyjka, Maia Lumsden. Kilka godzin później Chwalińska mogła cieszyć się już z debiutanckiego na tym szczeblu rozgrywek tytułu deblowego, po tym jak w parze ze swoją japońską partnerką pokonały rozstawione z numerem drugim Amerykanki, Eminę Bektas oraz Ronit Yurovsky 6:4, 6:4.

W Bergamo błyskawicznie kolejne przeszkody pokonuje z kolei Iga Świątek. 15-latka z Warszawy, która w pierwszych trzech meczach turnieju głównego straciła zaledwie pięć gemów, dziś odniosła kolejne szybkie zwycięstwo, tym razem nad Włoszką Tatianą Pieri. Polka w niespełna godzinę zwyciężyła 6:0, 6:2 i zagra jutro o swój drugi tytuł w zawodach z cyklu ITF. Zajmująca obecnie 835. lokatę w rankingu Świątek za przeciwniczkę będzie miała rozstawioną z „dwójką” Włoszkę Martinę Di Giuseppe, która zajmuje teraz najwyższe w swojej karierze, 348. miejsce w zestawieniu pań.

Źródło: własne/itftennis.com

Udostępnij:

Dodaj komentarz