Challenger Bergamo: Janowicz zagra o finał

| Autor:

Jerzy Janowicz kontynuuje zwycięską passę podczas halowego challengera w Bergamo. W dzisiejszym meczu ćwierćfinałowym Polak pokonał 466 zawodnika ranking ATP, Białorusina Jegora Gerasimowa 6:7(1), 6:3, 7:5 i zagra jutro o finał całych zawodów. Jego przeciwnikiem będzie Serb Filip Krajinović.

Jerzy Janowicz
Marianne Bevis/Flickr.com/ licencja (CC BY-ND 2.0)

Dzisiejsze spotkanie było pierwszą odsłoną rywalizacji pomiędzy Polakiem, a Białorusinem. Występujący w turnieju dzięki „dzikiej karcie” Janowicz pewnie awansował do najlepszej ósemki, pokonując w dwóch pierwszych pojedynkach Maximiliana Marterera oraz Mirzę Basicia bez straty seta. Jego rywal z kolei rozegrał w Bergamo już pięć meczów, wygrywając po drodze m.in. z Michałem Przysiężnym w kwalifikacjach oraz wczoraj, z rozstawionym z „dwójką”, Lukasem Lacko.

Obaj tenisiści mogli być bardzo zadowoleni z tego w jaki sposób weszli w to spotkanie. Gerasimow wygrał premierowego gema meczu do zera przy pomocy dwóch asów serwisowych, a chwilę później, dzięki czterem podaniom bez odpowiedzi rywala, błyskawicznie wynik po swojej stronie otworzył Janowicz. Bombardowanie z obu stron trwało także w kolejnych gemach i w większości z nich returnujący nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Sytuacja zmieniła się przy stanie 5:5, kiedy to walka na korcie rozgorzała na dobre i najpierw Białorusin, a później Polak, musieli kilkukrotnie bronić się przed przełamaniem. Zarówno jednemu, jak i drugiemu ta sztuka się udała i zwycięzcę seta musiał wyłonić tie-break. W nim istniał jednak już tylko i wyłącznie 24-latek z Mińska, który wygrał tę rozgrywkę do jednego.

W drugiej partii początkowo również toczyła się walka gem za gem, lecz tym razem taka kolej rzeczy utrzymała się do stanu 3:2 na korzyść łodzianina. Wtedy to przy niemałym udziale przeciwnika, który popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, Janowicz został autorem pierwszego przełamania w dzisiejszej potyczce. Tak zdobytej przewagi reprezentant Polski nie oddał już do końca seta, tracąc zaledwie jeden punkt w dwóch następnych gemach przy własnym podaniu.

Jak się można było spodziewać, decydujący set także rozgrywany był pod dyktando serwujących i o jego rozstrzygnięciu, podobnie jak w partii poprzedniej, zadecydowała jedna strata podania. Przełomowy okazał się jedenasty gem, w którym to Janowicz zwyciężył przy serwisie Gerasimowa do 15 i wyszedł na prowadzenie 6:5. Po krótkiej przerwie Polak pewnie postawił kropkę nad „i” dzięki czemu stoczy jutro z Filipem Krajinoviciem walkę o miejsce w finale turnieju.

Źródło: własne/atpworldtour.com

Udostępnij:

Dodaj komentarz